lis 07 2002

...mmmmmm......


Komentarze: 1

.........Leżę na podłodze , zwinięta w kłębek

zza okna wieje zimny lodowaty, wiatr,

w cieniutkiej koszulcę drżę z zimna,

ale nie czuję tego

jestem przecierz gdzie indziej,

odwracam głowę,

pustka,

biel ściany, przytulona w ciepłym świetle świec,

na moim ciele, jest jeszcze cząstka jego.... jego dotyku,

dotykam - nie znika,

- a jego już nie ma ...........

mooonik@ : :
Kasia
30 listopada 2002, 22:01
O jaaaaa:) Jak ja Ci zazdroszczę:) Ja zawsze chciałam pisać wiersze, ale eh.... niestety nie potrafię:(

Dodaj komentarz